FANDOM


"Arbuzowy Steven" (ang. "Watermelon Steven") jest to trzydziesty czwarty odcinek pierwszego sezonu serialu.

Skrót

Steven odkrywa nową moc, gdy z wyplutych przez niego pestek, wyrastają arbuzy, które mają jego kształt.

Fabuła

Mój 'Kruló'

Steven wraz z Gregiem spędzają wieczór, jedząc arbuzy przed myjnią. Steven po kolejnym kęsie wypluwa pestkę, która ląduje na jego prawym policzku. Gdy to zauważył, zaczął udawać Amadeusza Mozarta. Potem Greg wgryzł się w swojego arbuza, zamknął oczy i wypluł 2 pestki. Te wylądowały na jego powiekach tworząc źrenice. Następnie Greg rzekł do chłopaka, że tego nie przebije. Steven postanowił przyjąć wyzwanie. Tym razem, splunął pestką w stojącą kilka metrów dalej puszkę, strącając ją ze słupka drogowego. Greg był pod wrażeniem, ale wyjaśnił Stevenowi, że "W tej zabawie nie chodzi o odległość, ani dokładność. W tym zadaniu chodzi TYLKO o widowiskowość plucia", po czym przystąpił do demonstracji. Najpierw ogryzł plaster arbuza w taki sposób, że przypominał sierp Księżyca, a następnie postawił go za sobą. Stanął w rozkroku, pochylił się do przodu i wsunął głowę między nogi. Wtedy 4 razy pod rząd splunął. Pestki wybiły się na arbuzowej rampie, poleciały w górę wykonując łuk nad plecami Grega, by po chwili wylądować w jego lewej dłoni. Steven zaczął klaskać, ale po chwili przestał, gdyż jego ojciec nadal stał w dziwnej pozycji. Greg wymamrotał, by chłopiec mu pomógł. Steven podbiegł do niego, chwycił go za głowę, którą odepchnął ku górze, co pomogło "uwolnić" pechowego rodzica, który przechylając się wylądował na leżaku. Resztką sił Greg powiedział chłopcu, by przebił to. Tego było za wiele, Steven nie mógł pozwolić na to, by jego ojciec wygrał, dlatego też sięgnął po broń ostateczną - "Wirowy Atak Pestkami". Steven wziął 2 kawałki arbuza, które szybko poobgryzał, a po chwili podskoczył i wykonał obrót plując pestkami we wszystkie strony, krzycząc "Wirowy Atak Pestkami". Po jego wykonaniu, cała myjnia została pokryta pestkami arbuza. Greg nagrodził swojego syna trofeum - arbuzową koroną, którą wygryzł z plastra arbuza. Następnie oddał mu pokłon, który Steven odwzajemnił, a potem otworzyli oczy i zaczęli się śmiać.


W życiu się nie wypłacę z alimentów!

Kiedy następnego dnia Steven obudził się, ze zdumieniem odkrył, że wokół myjni rośnie mnóstwo arbuzów. Co dziwniejsze, wszystkie mają jego kształt. Zaniepokojony swoim odkryciem, natychmiast pobiegł powiadomić o tym Drużynę Klejnotów. Na miejscu dokonały oględzin. Perła wyjaśniła, że Rose miała umiejętność uprawiania roślin, które ją broniły. Jak widać, Steven najwyraźniej odziedziczył tę zdolność. Ametyst stwierdziła, że rośliny Rose potrafiły się ruszać, podczas gdy arbuzy Stevena nie robiły nic. Greg, pytając się co z nimi zrobić, niechcący nadepnął na jednego z nich. To podsunęło Stevenowi pomysł, by założyć biznes.


Powiedzmy, że są po trochu wypełnione moją 'miłością'

Chłopak postanowił ulokować swój interes przy wejściu do Lunaparku. Gdy powiesił tabliczkę, która reklamowała jego produkty, podszedł do niego Pan Smiley i zapytał się chłopca, czy ma pozwolenie na prowadzenie działalności. Steven zaproponował Panu Smileyowi arbuza, co ten uznał za wystarczającą łapówkę. Po chwili przyszła Sadie. Widząc młodego biznesmena powiedziała, że kupi od Stevena arbuza, gdyż lubi wspierać lokalny biznes. Steven dziwi się i tłumaczy, że miał zamiar rozdawać te arbuzy. Sadie nalegała i zaoferowała mu 5 dolarów. Wtedy pojawił się Ronaldo, który zaczął robić zdjęcia arbuzom. Chciał wrzucić je później na swojego bloga. Gdy dodawał wpis na bloga, znudzona Sadie wręczyła Stevenowi 5 dolarów i zabrała ze sobą arbuza. Ronaldo widząc całe zajście zaczął krzyczeć do ludzi, by kupowali "Arbuzowe Steveny", gdyż te chodzą prawie darmo. Stevenowi udało się sprzedać wszystko, oprócz jednego, mniejszego arbuza, którego zostawił sobie na później. Ochrzcił go imieniem Arbuzik. Gdy chłopiec skończył liczyć pieniądze spod jego straganu wyszedł Cebula, który chciał nabyć Arbuzika. Steven mu odmówił, więc Cebula po prostu go ukradł i uciekł.


Prędko, do Media Marktu!

Steven ruszył w pogoń za złodziejaszkiem krzycząc, by ten oddał mu jego własność. Nagle Arbuzik wyskoczył z rąk Cebuli i pobiegł z powrotem do właściciela. Po czułym uścisku, Steven przez chwilę był zaskoczony, choć jak sam po chwili przyznał, nie powinien być. Wiedząc, że pozostałe arbuzy też są żywe, Steven postanowił je odzyskać i zwrócić nabywcom pieniądze. Ostatnią osobą w Beach City, która miała Arbuzowego Stevena, był Ronaldo. Ten przebywając w smażalni, szykował się do przeprowadzenia przed kamerą "autopsji na żywo" na arbuzie. Steven prosił Ronaldo o to, by oddał mu arbuza, gdyż ten jest żywy, na co Ronaldo odpowiedział "Już niedługo!". Steven, próbując go powstrzymać, został uderzony przez Ronaldo łopatką do mięsa, co sprawiło, że arbuzy wpadły w szał i zaatakowały jasnowłosego chłopaka. W trakcie ataku arbuzów, Ronaldo zapytał Stevena, czy kamera nadal wszystko nagrywa. Jeśli tak, to niech ją skieruje na niego. Chłopiec to zrobił, co ucieszyło blogera. Steven pobiegł do domu i powiedział Klejnotom, że arbuzy ożyły i są zdolne wyrządzić ludziom krzywdę.


WatermelonStock 2015

Zaniepokojone tym Klejnoty wybiegły z domu. Ujrzały przed nim armię Arbuzowych Stevenów. Granat wyjaśniła, że rośliny Rose żyły po to, aby walczyć. Były spokojne, do momentu, w którym Perła wepchnęła Stevena do domu, co uznały za atak na chłopca. Wtedy stały się agresywne. Ametyst uraziła się, gdy arbuzy zaczęły syczeć. Drużyna Klejnotów dobyła broni i wyskoczyła naprzeciw armii Arbuzowych Stevenów.


Falcon Watermelon Punch!

Na początku wszystko zapowiadało się, że bitwę wygrają Klejnoty, ale nie doceniły liczebności przeciwnika. Najbardziej to odczuły Granat, która została przysypana arbuzami oraz Ametyst, której arbuzy szykowały grób (wraz z kwiatkami). Steven chciał zapobiec dalszej przemocy, ale nie wiedział jak ma tego dokonać. Chłopiec spytał się Arbuzika, co robić, by wszyscy przestali walczyć. Jego odpowiedzią było uderzenie Stevena w brzuch, które było tak mocne, że odepchnęło chłopca na kilka metrów i go przewróciło. To spowodowało, że pozostałe arbuzy straciły zainteresowanie Klejnotami, i skierowały cała swoją uwagę na Arbuziku. Ten godząc się ze swoim losem, zamknął oczy i rozłożył ręce, wystawiając się na atak swoich pobratymców.


Steven, wiemy, że nie chcesz płacić alimentów, ale to już k...a przesada!

Gdy kurz opadł Steven, podszedł do Arbuzika, z którego zostały tylko kawałeczki. Wszystkie arbuzy stały patrząc na to, jak ich twórca podnosi resztki po Arbuziku. Wściekły Steven krzyczał na nie, mówiąc, ile Arbuzik zrobił. Kazał Arbuzom odejść i przemyśleć swoje zachowanie, i nie wracać, dopóki nie zrozumieją, czym jest prawdziwa lojalność i poświęcenie. Arbuzowe Steveny zaczęły się rozchodzić we wszystkie strony. Wiele z nich udało się ku morzu. Steven wraz z Klejnotami patrzył na te, które zanurzyły się w morskiej toni, oprócz jednego, który został porwany przez mewę. Granat pochwaliła Stevena mówiąc mu, że jego słowa były godne prawdziwego króla. Steven odpowiedział, że one nie potrzebują króla, gdyż są teraz wolne. Po tych słowach Perła położyła lewą dłoń na prawym ramieniu Stevena, zaś Ametyst oba na lewym. Wtedy Steven ugryzł to, co zostało z Arbuzika, na co zszokowane i zniesmaczone Klejnoty zareagowały obrzydzeniem.

Postacie

Miejsca

Muzyka

Ścieżki Dźwiękowe
Watermelon Steven
Watermelon Battle

Ścieżka Dźwiękowa

  • Watermelon Steven
  • Watermelon Battle

Galeria


Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.